czyli perypetie młodego geja


statystyka



Blog > Komentarze do wpisu

Wielu podnieca się dzisiejszą datą, bo są same jedynki. Dziś 11.11.11 o godzinie 11:11 myślałem, że skonam w toalecie. Tak źle jeszcze nie było. A czeka mnie podróż pkp... Dla mnie ten dzień jest o tyle wyjątkowy, że dwa lata temu Mariusz zaprowadził mnie na fantastyczne rogale św. Marcina sprzedawane na Świętojańskiej. Rok temu Mariusz miał problemy z żołądkiem i leżał w domu. Nie mogłem się powstrzymać i kupiłem wówczas dla niego rogala, którego zaniosłem mu z ogromną satysfakcją. Dziś to ja mam problemy z żołądkiem. Za kilka godzin będę w Gdyni, więc mam zamiar zakupić takowego rogala, który już chyba na zawsze będzie dla mnie rogalem sentymentalnym (nie tylko dla tego, że kojarzy się z moim ukochanym Poznaniem :P). Co do niespodzianki przygotowanej przez Mariusza, to wiem, że nie mam co liczyć na chociażby rogala od niego, ale zobaczenie jego szczerego uśmiechu będzie równie bezcenne :) Wieczorem wspólny film na tvn pt.: "Gladiator". Cobym się nie podniecił, tak jak rok temu, gdy oglądaliśmy filmy <lol>

piątek, 11 listopada 2011, grywa

Polecane wpisy